Flamethrower_by_deepbluerenegade

W każdym razie stoimy i patrzymy na siebie, oni ze “Strażnicą” w Łapach, a ja z pejczem i kajdankami z tygryskiem, bo właśnie chciałem przy okazji walizek, wynieść do piwnicy nasze karnawałowe stroje.
- Czy co chcę? - spytałem inteligentnie, by ich nie przestraszyć 
- Porozmawiać o Bogu, mamy dobrą nowinę - mówi ta w sukience po kostki, a wzroku pazernie nie spuszcza z pejcza.
Miałem wrażenie, że nawet trochę koloru dostała na twarzy, bardzo jej to ożywiło oblicze. 
- Ludzie ja właśnie wróciłem z urlopu - zacząłem delikatnie trzepiąc pejczykiem o udo - Z samej otchłani piekieł. I ja się was bardzo uprzejmie pytam. Czy jak wracacie z tej waszej strażnicy, to czy ja walę w wasze drzwi z piąchy i pytam, czy macie lód i colę, bo łyski mam ze sobą i kaprys porozmawiania o zaletach seksu grupowego? Bo własnie takie mam hobby, inne od waszego? Robię to?

                                       *******Download

Jeśli kogoś interesuje co było dalej, Kapitan zaprasza na jego własny, oryginalny i ogólnie lubiany profil na fejskuku. Szerokiej drogi


STRONA CHWILOWO NIECZYNNA

nemoabyss